Historia Remote Viewing

Remote Viewing czyli „Zdalne Widzenie” to nazwa, która powstała w latach 70tych podczas amerykańskiego programu wojskowego, mającego za zadanie zbadać potencjał percepcji pozazmysłowej i użycie go do celów szpiegowskich.

Były to czasy Zimnej Wojny pomiędzy USA a Związkiem Radzieckim, kiedy to z wielkim zaangażowaniem poszukiwano każdego możliwego sposobu zdobycia przewagi nad wrogiem i sprawdzano każdą możliwość. Silną motywacją była bowiem obawa, że zbagatelizowanie jakiejś możliwości, może dać pole do zdobycia przewagi przez przeciwnika. Po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny oczywiście sytuacja była podobna.

Konsekwencje drugiej wojny światowej i zapoczątkowanego wtedy przełomowego wyścigu zbrojeń były nadal odczuwalne. Środowiska naukowe jaki i wojskowe, wciąż zdawały sobie sprawę, że to co wydawało się do niedawna niemożliwe, może w istocie być wykonalne. Jeszcze kilka dekad wcześniej, ludzkość była na etapie eksperymentów z pierwszymi silnikami odrzutowymi. W krótkim relatywnie czasie nie tylko powstało współczesne lotnictwo. W szokująco wręcz krótkim czasie podjęto rozwój programu kosmicznego i pierwsze lądowanie na Księżycu, zbudowano bomby atomowe, oraz stworzono pierwsze komputery, internet etc.

W takim klimacie gwałtownego rozwoju, próba wykorzystania percepcji pozazmysłowej, która przecież obecna była od wieków i nie stanowiła w latach 70 żadnej nowości – miała sens. Chciano bowiem sprawdzić czy możliwości ludzkiego umysłu, do tej pory nieco zbywane i będące na uboczu tego czym interesowała się i co uznawała nauka – możnaby wykorzystać dla praktycznych i przyziemnych zastosowań.

W 1978 roku, w USA, w stanie Maryland w Fort Meade powstała tajna wówczas jednostka, której zadaniem było rozwinięcie potencjału percepcji pozazmysłowej do zastosowań wywiadowczych.
Jednym z założycieli i pierwszych osób biorących udział w programie był Ingo Swann związany wówczas z Instytutem Badawczym Stanford. Swann działając także w ramach American Society for Psychical Research, użył po raz pierwszy terminu Remote Viewing w 1971, aby nadać percepcji pozazmysłowej jakiej używano w eksperymentach, bardziej neutralny wydźwięk zamiast używanego dotąd terminu „jasnowidzenie”.

Początki wojskowego projektu „Stargate” (to jeden z kryptonimów wówczas tajnego projektu) sięgają 1974. To wówczas działania takich badaczy jak Ingo Swann czy Russell Targ, działających przy Instytucie Stanford zostały oficjalnie zaangażowane przez wywiad zyskując budżet 20 milionów dolarów. (Suma ta według oficjalnych źródeł została wydana łącznie, na przestrzeni istnienia programu „Stargate”.)
Wspominane utworzenie jednostki wojskowej używającej Remote Viewing 1978 było potwierdzaniem skuteczności dotychczasowych osiągnięć programu badawczego i rozpoczęciem jego stosowania dla celów wywiadowczych.

Świat dowiedział się o stosowaniu przez amerykański wywiad Remote Viewing w 1990 roku, dzięki odtajnieniu części dokumentów programu Stargate na mocy amerykańskiej ustawy o jawności informacji.

Program miał skuteczność trafień na poziomie powyżej 70% i pamiętajmy, że odbywało się to w ściśle kontrolowanych warunkach eksperymentu naukowego, eliminującego możliwości uzyskania wiedzy o celu, inaczej niż drogą percepcji pozazmysłowej.
Przyznasz chyba, że jeśli badając cele, o których nie możemy zdobyć w żaden inny sposób informacji, trafnie opisujemy je metodą Remote Viewing w 7 przypadkach na 10 – to można mówić o sukcesie i odczuwalnej skuteczności tej metody.
Tymczasem program oficjalnie zakończono 1995 roku, rzekomo właśnie z powodu braku zadowalających rezultatów. Z tego, że jest to kompletna bzdura wyssana z palca, zda sobie sprawę każda osoba praktykująca Remote Viewing. Wyniki eksperymentów są bowiem powtarzalne i łatwe do samodzielnego sprawdzania. O tym jak można to zrobić, dowiesz się w dalszych rozdziałach tej książki.

Dzięki odtajnieniu oraz oficjalnemu zakończeniu programu Remote Viewing, wielu związanych z nim uczestników nareszcie mogło zacząć mówić o swoich badaniach oraz niezwykłych odkryciach. Dzięki temu zarówno Ingo Swann jak i wielu innych badaczy, zaczęło się dzielić z zainteresowanymi swoja wiedzą, ucząc Remote Viewing oraz publikując książki na ten temat.

Dla mnie jedną z takich przełomowych książek okazała się nie „Penetracja” autorstwa Ingo Swanna, ale książka badacza Courtney’a Brown’a zatytułowana „Kosmiczna Podróż”.
Courtney Brown jest postacią kontrowersyjną, jednak cenię go za fakt, najskuteczniejszego spośród dotychczasowych badaczy RV, przybliżenia tego tematu szerszemu gronu i zaprezentowanie potencjału Remote Viewing.
Jego książka “Kosmiczna Podróż” była moim pierwszym spotkaniem z tematyką Remote Viewing pod koniec lat 90tych i dała mi podstawy wiedzy, które umożliwiły mi w okolicach 2000 roku założenie pierwszej polskiej grupy badawczej Remote Viewing.

Dodam tu tylko, że miałem już wówczas pewne przygotowanie do zgłębienia tego tematu i wykorzystania wyłuskanych z owej książki praktycznych informacji, ponieważ już wtedy dobrze znane mi było zjawisko OOBE (Out Of Body Experience), którego wielokrotnie doświadczyłem, oraz niektóre inne zagadnienia percepcji pozazmysłowej.

Wrócimy jeszcze do tego wątku w kolejnych rozdziałach. Tu dość powiedzieć, że Remote Viewing okazało się dla mnie świetną techniką, pozwalającą na dużo bardziej obiektywne zbieranie materiału badawczego metodami percepcji pozazmysłowej i o tym również więcej w kolejnych rozdziałach.

W taki to sposób, eksperyment badaczy-pasjonatów, stal się programem wywiadu wojskowego, a następnie zatoczył koło i stał się wiedzą dostępną i możliwą do wykorzystania przez nas wszystkich.

Jakub Qba Niegowski